LECH POZNAŃ v.s SPARTA PRAHA – przypomnienie jak było w Pradze

Możemy być naprawdę dumni z pięknego show jakie przygotowali kibice Lecha Poznań i pokazali tydzień temu w Pradze. Dla poprawienia nastrojów przed środowym spotkaniem rewanżowym ze Spartą w Poznaniu, a także dlatego, że pozytywne komentarze na temat świetnego dopingu fanów mistrza Polski nie cichną, chciałem zrelacjonować pokrótce reakcje czeskich mediów.

Kilka dni temu opublikowałem link do serwisu sportowego Blesku (czeska wersja Faktu) na portalu wykop.pl, co spotkało się z przychylnymi komentarzami użytkowników, ale też sprowokowało dyskusję…o translatorze google’a! Okazało się, że po wrzuceniu tekstu artykułu o Lechitach do tłumacza, wychodzą gorsze bzdury, niż nasze narodowe quasi-lingwistyczne tworzenie tzw. „czeskiego kreatywnego”. Wzgórze, na którym położony jest stadion Sparty Praga – Letna, nagle zamieniło się w „summertime”, a to był dopiero początek. Pozwólcie więc, że postaram się jak najwierniej oddać zachwyty bulwarowego Blesku, który faktycznie w tym aplauzie przodował i pisał o nim najbarwniej…

Zanim kibice Lecha zachwycili wszystkich, którzy ich widzieli i zjednali sobie Prażan, włącznie z policją, dużo pisało się o możliwych zagrożeniach i niebezpieczeństwach związanych z ich wizytą nad Wełtawą. „Prago! Uwaga ! Do Czech zmierzają polscy kibice”. Na portalach publikowano też filmy z youtube’a przedstawiające chuligańskie bitwy z udziałem Lechitów, pojawiła się też film z klubową piosenką Peji. Po zeszłorocznych burdach z udziałem kibiców Crvenej Zvezdy Belgrad w okolicach Můstku i Placu Wacława, czy innych podobnych sytuacjach w przeszłości, wszystkie dzienniki powtarzały ostrzeżenia policji. Zwracano uwagę, że polscy rowdies (czeska wersja naszego chuligana) różnią się od czeskich kibiców zamiłowaniem do przemieszczania się w większych, zintegrowanych grupach. Zwracano uwagę na możliwość incydentów na głównych placach, przy dworcach, mówiło się także o groźbie niszczenia witryn (znów nieprzyjemne wspomnienia po wizycie chuliganów z Belgradu) i zaparkowanych samochodów. W Deniku niejaka Eva Miklíková z kręgów dowódczych praskiej policji, zwracała uwagę, iż polscy kibice w większej mierze „używają różnego rodzaju broni”. Eva Miklíková określiła też fanów Lecha jako „najbardziej problematycznych i konfliktowych, mających bardzo złą opinię, podpartą incydentami z ostatnich lat”. Tyle w skrócie o przedmeczowych obawach. Swoje zrobiła z pewnością też anonsowana liczba kibiców. Żadni kibice w takich ilościach, nie są chyba nigdzie witani z nadmierną otwartością i radością, tym bardziej w samym środku turystycznego sezonu.

Jakże wielkie musiało być zaskoczenie wszystkich, nie tylko policji, ale także Prażan i turystów, kiedy we wtorkowe popołudnie i wieczór wszystko potoczyło się na przekór najczarniejszym scenariuszom…„Ogień, krzyk, śpiewy” – tak zatytułował swoją relację bulwarowy Blesk. Żeby być skrupulatnym (oddam to dokładnie): podtytuł głosi „Polacy rozdudnili Pragę”(sic!) Czyżby z dudnieniem kojarzyły się właśnie śpiewy Lechitów, zapoczątkowane na Rynku Staromiejskim? Czesi nazywają je chorałami. Sami przyznacie, że wiara we własny klub, ma wiele wspólnego z religią. „Długo wyglądało na to, że kibice Lecha przyjechali do Pragi milczeć. Całe popołudnie niebieskie grupki na Rynku Staromiejskim przechadzały się w ciszy.

Dopiero krótko po 18.00 – zaczęło się! Szef polskich kibiców wdrapał się na rusztowanie przy ratuszu (do niedawna był w remoncie – przyp. autor) i przywołał dwa tysiące „swoich” do siebie. Rozpoczął się niezwykły teatr pełen hałasu, śpiewu, ognia. Lech ciągnął na Letną”. Podkreśla się, nie bez zaskoczenia, że zamiast walk, w czeskiej metropolii panowała atmosfera znana z muzycznych festiwali. „Żadnych zawistnych spojrzeń, żadnych potyczek. Polacy spoglądali na piękne dziewczyny (sic!), temperatury nie podniósł też fan Sparty w klubowej koszulce. (…) Cały Rynek Staromiejski był pełny. Niebiesko gdzie okiem sięgnąć. Goście mieli na sobie nie tylko koszulki klubowe, ale także t-shirty z napisem: „No One likes us. We Don´t Care”. Czekaliśmy i czekaliśmy. Kiedy padnie rozkaz do wymarszu na stadion? Kiedy to się stanie? Jak się zachowają uzbrojone jednostki, ukrywające się za policyjnymi pojazdami?” – obrazowo relacjonuje reporter bulwarówki. „To stało się tak nagle! Lech! Lech! – krzyknął z rusztowania na ratuszu szef polskich kibiców. Trwało to tylko moment, a niebieska fala przelała się z całej przestrzeni Rynku pod rusztowanie. Na komendę swojego bosa horda zaczęła śpiewać klubowe pieśni. Śpiewali wszyscy od wygolonych osiłków przez studentów w okularach (sic!), starzy, młodzi, także krucha dwudziestoletnia blondynka.

Około 18.15 ogromna masa ruszyła. Polacy wyruszyli, pod obstawą policji, ulicą Paryską (bulwar z najdroższymi sklepami i domami mody – przyp. autor) w kierunku Wełtawy. Po drodze zapalili race, nie przestawali śpiewać: Lech, Lech!” Autor tekstu przytacza też wypowiedzi niektórych gapiów („Ich jest chyba z milion. Nie widać, żeby ich zastępy się gdzieś kończyły’) i wspomina 3 Hiszpanów, którzy do maszerujących machali flagą narodową. Pochód spowodował oczywiście zablokowanie ruchu ulicznego. Kiedy fani Kolejorza są na moście Čecha, redaktor słyszy też komentarz jednej z przechodzących obok dziewczyn: „Nigdy nie widziałam nic bardziej ekscytującego”. Generalnie tego typu nastroje przeważają we wszystkich komentarzach. Show, teatr, pokaz niebieskiej fali. Ci, którzy trochę Pragę znają, wiedzą, że po moście na kibiców czekało wdrapywanie się po schodach na Letną. Piłkarzy Lecha czeka w środę cięższe zadanie, niż wejście pod praski metronom, ale za wspaniały doping w Pradze, mają do spłacenia wielki dług.

FOTO: blesk.cz

Odpowiedzi: 4 to “LECH POZNAŃ v.s SPARTA PRAHA – przypomnienie jak było w Pradze”

  1. kolejorz sie pisze :]

  2. bardzo pozytywnie, Na wstępie sadziłem, ze przeczytam o kolejnej zadymie. BRAWO KIBICE – TAK TRZYMAĆ!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: