ROMAN TÝC – CZESKI BANKSY CZY BORAT?

Z dumą rozpoczynamy nowy cykl tekstów: „Mistyfikatorzy”. Na dobry początek  Roman Týc i grupa ZTOHOVEN…

Tekst: Martyna Gawlińska

Roman Týc jest współzałożycielem i najbardziej znanym członkiem kolektywu artystycznego ZTOHOVEN. Sama nazwa grupy jest doskonale przemyślana: „z toho ven”  – znaczy tyle co „wydostać się z tego”, natomiast kiedy zatrzymamy się na jej fonetycznym brzmieniu  słyszymy „sto hoven” – czyli nic innego jak „sto gówien”. Być może już w momencie krystalizowania się nazwy młodzi artyści wyobrażali sobie kuriozalność sytuacji, kiedy dziennikarka głównego wydania wiadomości, zwracając się do narodu czeskiego, z poważną miną przywołuje skojarzenia z niebagatelną ilością kupy. Jeśli tak było, wyobrażenia okazały się prorocze, bo o każdej akcji grupy w mediach jest głośno, a niektóre dotarły nawet na antenę CNN.

Pierwszym projektem ZTOHOVEN było „zniszczenie” dzieła innego
artysty. W 2003 roku Jiří David postawił na Hradczanach wielkie neonowe serce,  jako symbol podziękowania dla odchodzącego z urzędu prezydenta Václava Havla. Roman Týc wraz z kolegami przerobił serce na wielki znak zapytania. „Havel odchodził, a my czuliśmy, że wkraczamy do świata realnego kapitalizmu. Wszyscy do tego czasu byliśmy gówniarzami, a nasz prezydent to był koleś, który publicznie pił piwko i palił papierosy. Na jego miejsce przyszedł klasyczny karierowicz, który jedynie kalkuluje, co podniesie mu popularność.” Policji ta argumentacja nie przekonała. Projekt artystyczny został potraktowany jako akt wandalizmu i gdyby nie
ówczesny minister kultury Pavel Dostál, który bronił artystycznego przesłania akcji, członkowie ZHOTOVEN skończyliby w więzieniu.

Naprawdę gorąco zrobiło się w 2007 roku wraz z trzecim projektem grupy: Medialna rzeczywistość. ZTOHOVEN włamali się na antenę czeskiej telewizji, konkretnie do programu Panorama, gdzie do materiału prezentującego miejscowość Černý Důl wmontowali grzyb atomowy.  Tym sposobem chcieli pokazać Czechom, iż zbytnio zawierzają temu co telewizja w formie różnych programów stara się przedstawić jako rzeczywistość.

Mistyfikacja, której nie powstydziłby się Orson Welles, doprowadziła frontmana ZTOHOVEN przed oblicze sądu. David Brudňák, bo tak w rzeczywistości nazywa się artysta posługujący się romantycznym pseudonimem, przed wymiarem sprawiedliwości musiał tłumaczyć się nie tylko ze straszenia czeskich obywateli wizją nuklearnego ataku, ale również z niszczenia publicznego mienia. W tym samym roku, już w ramach indywidualnego projektu artystycznego, Týc wymienił 50 ulicznych szkieł w światłach na przejściach dla pieszych. Klasyczne sylwetki stojących i idących ludzików zastąpił ludzikami, które oddają mocz i kał, piją z butelki, były też ludziki samobójcy z pistoletem u głowy bądź wisielce. Na sali sądowej David Brudňák powiedział: „Moje powiązanie z Romanem Týcem jest silne, ale nie tak, aby mogło dojść do zamiany osób, ponieważ nasza fizjonomia jest zupełnie różna.” Sąd nakazał Davidovi Brudňákovi uiścić kare w wysokości 142 000 koron, którą pozwany mógł zamienić na miesiąc pozbawienia wolności. Tego samego wieczoru w programie ČT24 Brudňák powiedział, że więzienie jest dla niego zdecydowanie bardziej do przyjęcia, niż nieproporcjonalnie wysoka kara finansowa. Artysta do dziś nie odsiedział wyroku, a za „Semafory” (Światła) otrzymał Główną nagrodę na festiwalu Cidewalk Cinema w Wiedniu.

W 2010 roku ZTOHOVEN przeprowadziło projekt Občan K (Obywatel K). Tytuł jest aluzją do kafkowskiego bohatera, ale również ponownie następuję tu gra słów – „občanka” to w języku czeskim dowód osobisty. 12 przedstawicieli ZTOHOVEN samodzielnie wykonało fotografie, które przedstawili wraz z wnioskiem o wystawienie dowodu osobistego. Zanim jednak udali się do urzędu fotografie przerobili przy pomocy prostej techniki – morphingu, tak, że na jednej fotografii widoczne były rysy 2 osób. Następnie każdy udał się do urzędu z wnioskiem kolegi i każdy otrzymał dokument wystawiony nie na swoje nazwisko. Przez następnych 6 miesięcy tych 12 obywateli żyło ze zmienioną tożsamością (bynajmniej w oczach prawa).Z fałszywymi danymi brali udział w wyborach, podróżowali po świecie, byli świadkami na ślubie.

„Nie jesteśmy cyframi, nie jesteśmy danymi biometrycznymi, nie bądźmy zatem także pionkami wielkich graczy na współczesnej szachownicy” – te słowa odnaleźć można w manifeście projektu Občan K. Artyści chcieli zaprotestować przeciwko machinie biurokracji, w której kontrolujemy siebie nawzajem. Może i nie była to najbardziej spektakularna akcja grupy, jednak wydarzenia, które potoczyły się w finale, zaskoczyły samych artystów i nie mogli oni otrzymać lepszej wisienki na torcie na zakończenie projektu. 18 czerwca 2010 otwarto wystawę prezentującą ideę akcji Občan K. Na tejże pojawiła się policja, która sprowadziła Romana Týca do parteru, zakuła w kajdanki i odwiozła na komisariat, a wszystko przez to, że nie posiadał on dokumentu, którym mógłby potwierdzić swoją tożsamość – czyli tytułowej občanki!!!

Policja nie mogła zrobić grupie ZTOHOVEN lepszego prezentu, bo czy można wymyślić bardziej kafkowski finał?? Brudňák podczas aresztowania zwrócił się do policji: „Zawód który wykonujecie, wymaga specyficznego charakteru, a mnie ten charakter obrzydza”. Nie było to pierwsze tego typu wyznanie artysty w kierunku mundurowych. Swoje nie najlepsze o nich zdanie wyraził w wymyślonej przez siebie grze miejskiej: Zabierz policjantowi czapkę i zniknij! Pierwszą tego typu spontaniczną akcję wykonał, kiedy na wernisaż zorganizowany na squacie wkroczyła policja i według słów Týca, potraktowała zgromadzonych tam ludzi jak szumowiny. W całej tej zabawie Týc widzi możliwość wyrównania rachunków – policjant który traktuje go z góry, nagle wygląda groteskowo i śmiesznie goniąc za swoja czapką, a w dodatku to nie on w tym momencie kontroluje sytuacje. Brudňák pogrywał w ten sposób z policjantami kilkakrotnie.

Również i w tym momencie stróże prawa pochylają się nad jego twórczością. Roman Týc być może odpowie za zbezczeszczenie ludzkich szczątków. W praskiej galerii Dvořak Sec Contemporary trwa
właśnie wystawa Złodziej grobów. Týc wystawia na niej obrazy autentycznie zmarłych ludzi, wykonane na podstawie fotografii z cmentarnych nagrobków, które wybierał przez 2 lata. Kontrowersje, które się otwierają wokół tej wystawy dotyczą materiału, z którego obrazy są wykonane – jest to bowiem popiół ze skremowanych ciał. Artysta twierdzi, że w krematoriach powstają nadwyżki popiołu, który kończy często na wysypiskach. Swoimi pracami chce otworzyć dyskusje o niezdrowym podejściu do śmierci w czeskim społeczeństwie.


Kim jest więc Roma Týc??? Działa na różnych płaszczyznach artystycznych – zajmuje się graffiti, VJingiem, rzeźbi, maluje, robi instalacje, w końcu wychodzi na ulicę gdzie grzeczny streetart
zamienia w partyzanckie akcje na granicy prawa. W tej twórczej wszechstronności na pewno blisko mu do najbardziej rozchwytywanego ostatnio brytyjskiego graficiarza. Jest jednak zasadnicza różnica – Týc nie chowa się jak Banksy pod bezpiecznym płaszczykiem anonimowości – za to co robi gotów jest ponieść prawne i społeczne konsekwencje. W tym właśnie przypomina mi Sashę Barona Cohena – obydwoje stworzyli alter ego dzięki, któremu prowokują do myślenia,
obnażają współczesne absurdy, zadają pytania, na które nie udzielają odpowiedzi. W działaniach obojga najważniejszy jest nie performance sam w sobie – ale reakcja – NAS SAMYCH.  Twórczość oraz postawa artystyczna Týca mówi – rzuć we mnie jajem, jeśli ci się nie podoba, tylko nie pozostań obojętnym. O sobie samym mówi: „jestem takim artystycznym draniem”.

Wystawa Romana Týca w Dvořak Sec Contemporary w Pradze:

http://www.dvoraksec.com/

Źródła foto i video: lidovky.cz, reflex.cz, czechtek.bloguje.cz, youtube.com, lavoce.cz

c.d. cyklu już wkrótce!

Reklamy

Komentarze 2 to “ROMAN TÝC – CZESKI BANKSY CZY BORAT?”

  1. […] człowieka, który potrafi szokować opinie publiczną jeszcze bardziej niż Černy. Mowa o Romanie Týcu. Oceńcie sami, który z nich ma lepsze […]

  2. Dzięki za te ciekawe zbiorcze informacje o Týc’u. Dobrze się czytało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: