PAPIEŻ, JEDZENIE,RÓŻANIEC I WÓDKA czyli CZESKO-POLSKIE STEREOTYPY

papież czechy polska stereotypy

Czyli trochę o stereotypach czesko-polskich…

tekst ukazał się po raz pierwszy w dziale Podróże – onet.pl

*

Dowiedzmy się czegoś nowego o Polsce przy okazji EURO – pomyślałem, biorąc do ręki MF DNES, na moment przed pierwszym gwizdkiem.

Na okładce magazynu telewizyjnego, dodawanego do gazety w każdy czwartek – „Polka”.

-Wygląda raczej jak barmanka z Oktoberfest – skomentowała żona.

-To Czeszka! Od razu widać – z wyższością i przekonaniem dodała koleżanka.

-I właśnie ktoś wytrącił mi z ręki argument, w niekończącej się dyskusji na temat wyższości polskiej krasy nad czeską…- lamentowałem…

Najczęściej słyszę: Ile macie top-modelek? – tak jakby to rozwiązywało sprawę.

Odpowiadam zawsze: Mamy jedną na każdej liczącej się okładce!

Na zdjęciu w magazynie przed EURO 2012 rubasznie uśmiechająca się dziewczyna. W rudych (tak!) włosach biało – czerwone wstążeczki, na szyi, jeśli wzrok nie myli, różaniec. Za dekoltem dwie oficjalne piłki mistrzostw. I tylko ten „Polski fiat” miałby się zgadzać? „Śmiejemy się z Polaków? Oni się śmieją z nas”. Będzie o różnicach. Temat, nad którym żaden statystyczny Czech, zapatrzony w „czeską kotlinkę”, nie zastanawiał się nigdy nawet przez chwilę.

 **

Różaniec na szyi polskiej dzierlatki nie znalazł się przez przypadek. Polak – katolik, a w wielu przypadkach nawet „katol”, fundamentalista to najczęstsze czeskie skojarzenie na temat sąsiadów z północy. Muszę z nim walczyć tak samo, jak z polskim stereotypem Czecha – Szwejka, wiecznie uśmiechniętego, wyluzowanego, podpitego piwkiem spryciarza. Słyszę jeszcze: bezbożnicy, poganie…

Mój kolega (Prażanin z dziada-pradziada) o wizycie w Krakowie:

-Jesteście straszni! Widziałem jak w kościele ludzie walili głowami w ławki!

-Obawiam się, że trafiłeś do jakiejś sekty! Czy nikt ci nie zrobił krzywdy? – zapytałem z niedowierzaniem.

-Mówię ci – to był totalny szał!

-A kiedy tam w ogóle byłeś ? – kolega raczej niechętnie wybiera się na eksplorowanie miast. Uwielbia za to czeskie góry.

-To było wtedy, jak zmarł wasz papież…

Człowiekowi, dla którego każdy papież to starszy pan w białej sukience, trudno jest wytłumaczyć fakt, że po śmierci Jana Pawła II płakali także ci, którzy z kościołem nie mieli nic wspólnego.

Na Benedykta XVI można się było natknąć pod nuncjaturą praską zupełnie przypadkowo i pozdrowić papieża z odległości kilku metrów. Przy okazji wizyty papieskiej zamknięto w Pradze…1 ulicę. Te kwestie poruszam najczęściej w Pałacu Lucerna, pod wiszącym św. Wacławem na odwróconym koniu – kontrowersyjną instalacją Davida Černego.

-Wyobraźcie sobie św. Stanisława w Krakowie, św. Wojciecha w Gnieźnie na odwróconym koniu…

-Czy ktoś to oprotestował? – słyszę często.

Czesi, którym pokazałem walkę o krzyż pod Pałacem Prezydenckim myśleli, że to artystyczny happening. Dopiero telewizyjna infografika uświadomiła im, że to wszystko dzieje się na poważnie.

euro 2012 praga polska czechy

***

Czesi to kulinarni hedoniści. Informacje o soli technologicznej w polskiej żywności rozpoczęły nad Wełtawą dyskusję na temat jakości. Po soli przyszły następne rewelacje. Trzeci największy importer polskich smakołyków– symbolicznie mógłby być nazwany pierwszym – właśnie poprzez swoją miłość do jedzenia i związanych z nim przyjemności. Tygodnik Respekt szykuje temat numeru: jedzenie z Polski.

Z niecierpliwością czekam na okładkę, rysownik Pavel Reisenauer zawsze przygotowuje prawdziwą bombę! Na okładce…Jan Paweł II…”Boże jedzenie z Polski”, kiełbasa krakowska nabita na drewnianą łyżkę robi za pastorał.

-Co ma papież-Polak do żarcia? – dziwi się starsza pani, uczestniczka pielgrzymki śladami św. Wojciecha.

To jest twarz Polski. Nawet jeśli na tej karykaturze JPII wygląda jak szef kuchni w telewizji śniadaniowej.

 ****

Wracając do wspomnianego DNES przed EURO:

„Czy Polacy idą po pijatyce prosto do kościoła?”

„Jezus umarł za Czechy” – hasło ewangelizujące Czechów, które miało pojawić się we wrocławskiej strefie kibica.

 *****

Impreza w mieszkaniu, domówka. Wódka („dobrze, że wódy się nie soli”), przekąski, tańce w skarpetkach. Znajomi Czesi zachwyceni: dobry alkohol, piękne dziewczyny, muzyka z youtube’a, alternatywa dla hospody. Tu ludzie nie muszą organizować zabawy w domu…Tematy różne, ale każdy wątek i tak prowadzi do piłki, wiadomo. Polskie dziewczę oparte o malucha uśmiecha się do nas z okładki, od kopanej blisko do różańca.

-Jesteś ochrzczony ? – pyta nowy kolega.

-No jasne! To u nas pierwszy rytuał społecznego przyjęcia, wejścia w życie. Nie pytajcie Polaków, czy są ochrzczeni, pytajcie czy praktykują.

-No więc chodzisz do kościoła?

-Nie.

-To co z Ciebie za Polak?

Dławię się śmiechem. Polewam. Przechylam kieliszek, szybko! Nie zapijam, choć czuję, że muszę. Gdzie są ogórki! W oczach czeskich współtowarzyszy widzę światło zrozumienia. Co za ulga!Polski wizerunek pod kontrolą.

Odpowiedzi: 2 to “PAPIEŻ, JEDZENIE,RÓŻANIEC I WÓDKA czyli CZESKO-POLSKIE STEREOTYPY”

  1. Jak się okazuje, nie znamy najbliższych sąsiadów, a stereotypy wciąż dobrze się mają..

  2. […] to już od lat i po części sami jesteśmy sobie winni – afera „solna” może być tego dobrym przykładem. Daje to świetną okazję do politycznego wykorzystania tych wpadek w walce z polskimi […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: