ZIELONE PIWO NA WIELKANOC – SPRÓBUJCIE W PRADZE

zielone piwo wielkanoc czechy praga wiosna święta wielkanocne w pradze

Zielone piwo na Wielkanoc? Ilu czeskich piwoszy je doceni? Przeczytajcie, żeby nie zaskoczyła was zieleń w kuflu – w Pradze i innych czeskich miastach. 

Wielkanoc już za kilka dni. Jeśli jedziecie do Pragi/Czech w okresie wielkanocnym, natraficie pewnie na zielone piwo. Przeczytajcie – żeby nie być zaskoczonym. Zielone piwo powoli staje się symbolem wielkanocnych, zielonych świąt. Słyszę różne głosy: przede wszystkim, że piwo jest mało pijalne – a w Czechach to przecież podstawa. Znam ludzi, którym przeszkadza pustka “nowej, świeckiej tradycji”, innym kontrowersje związane ze składem piwa. No cóż – każda tradycja rodzi się w bólach. Ta zrodziła się nie w Pradze, ale w Brnie.

Ludwika nie dodają – nie musicie się martwić

Pierwsze zielone piwo jakie wypiłem? Plac Pokoju, Praga, jarmark przedświąteczny kilka lat temu. Widzę coś dziwnego – ludzie chodzą z zielonymi, plastikowymi kubkami. Chętnie sprawdzę – pomyślałem. Ich choć pierwszy łyk nie smakował może najlepiej, to jednak postanowiłem, że wypiję do końca i zobaczę jaki będzie „aftertaste”. Podchodzi do mnie starsza, miła pani, kwestująca na jakiś szczytny cel i pyta: Jak to w ogóle smakuje? Okazuje się, że widzi zielone piwo po raz pierwszy. Jak je opisać – na pewno nie smakuje jak piwo z „jarem” (odpowiednik polskiego Ludwika, który stał się synonimem wszystkich płynów do mycia naczyń)…Lekko ziołowo, w sumie dość dziwnie…

Czy porównałby pan to do Pilsnera? – pyta nieznajoma – W żadnym wypadku! – odpowiadam, ale bardziej ciekawi mnie, dlaczego o tym zwyczaju nie słyszała. Nie jest tak rozpowszechniony jak przystrajanie drzewek krepiną i uderzenie po łydkach witkami? (Zamiast lania wodą…). Okazuje się, że zielone piwo to zupełnie świeża sprawa.

Zieleń jest z Brna

Jednym z wątków przy poszukiwaniu początków zielonego piwa w Czechach, może być coraz większa popularność Dnia św. Patryka. Kilka lat temu zaczęły się pojawiać specjalne zielone piwa na ten właśnie dzień. Prawdziwy początek „zieleni” znajdziemy jednak w Brnie i browarze Starobrno. Tam warzą zielone piwo od 2006 roku. Pomysłodawcą był wtedy główny piwowar Petr Hauskrecht. To w jego recepturze pojawił się ekstrakt z kilku ziół (między innymi pokrzywy). Hauskrecht, który ma teraz w Brnie własny browar, zaczął eksperymentować z zielonym piwem po powrocie z urlopu w krajach śródziemnomorskich. Miał przywieźć do domu liście eukaliptusa. Pierwsze próby nie były udane. Piwo smakowało jak cukierki miętowe. Dopiero w 2006 roku udało mu się przygotować taką recepturę, którą bezpiecznie mógł przedstawić piwoszom. Dodajmy, że Czesi nie byli w tej dziedzinie pierwsi. Wielkanocne specjały piwne wymyślono w 1905 roku w browarze Carlsberg. 

Czeskie browary zrozumiały atrakcyjność sezonu wiosenno – wielkanocnego: przygotowują piwa o innej barwie, tworzą zestawy upominkowe, wprowadzają specjalne opakowania. Powstają wielkanocne warki – mające swoje szczególne znaczenie – pojawiają się raz na rok. Piwosze podchodzą do tego ze sporą rezerwą – wyczuwają chwyt marketingowy?

Może faktycznie trzeba do tego podchodzić jak do nowalijki, czy pisanki w kuflu. Wyobraźcie sobie, że oprócz zieleni pojawia się też czerwień. Tak było przynajmniej kilka lat temu, kiedy do hospod trafił zielony i czerwony Krasličák. Najpierw lano zieloną, a następnie czerwoną warstwę, w tym samym kuflu oczywiście. Skoro przy barwie jesteśmy: skąd ten piękny zielony kolor? Czyżby tylko z ziół?

Żeby było zielone – musi być blue

I tu chyba największa kontrowersja. W 2012 wybuchł skandal, gdy odkryto, że Starobrno nie przyznawało się w opisie piwa do zastosowania likieru Blue Curacao. Ten zawiera E133. O tym przy reklamowaniu zielonej 13-stki nie informowano. Starobrno, po odpowiedniej inspekcji, musiało zapłacić 50 tysięcy koron kary.

Teraz, kiedy spojrzymy na specjalną stronę browaru Starobrno, poświęconą zielonemu piwu, dowiemy się więcej szczegółów dot. warzenia specjału. Przeczytamy, że tylko 3 osoby na świecie znają pełną recepturę, że piwo leżakuje 8 dni i że jego kolor już nie pochodzi tylko od ziół, ale tworzy ją także likier (jaki dokładnie – tego nie napisano, ale trzeba rozumieć, że to wciąż to nieszczęsne Blue Curacao).

Na tyle to wszystko świeże, że nie pozostaje nic innego jak zielonemu piwu dać szansę. Może kolejne warki, na kolejne święta będą coraz lepsze. Już jutro Wielki (Zielony) Czwartek – będzie szansa sprawdzić, jak to wyszło w tym roku. Oto lista miejsc w Pradze/Czechach, w których zielone piwo z browaru Starobrno się pojawi: http://www.zelenepivo.cz/kde-se-toci

Jedna odpowiedź to “ZIELONE PIWO NA WIELKANOC – SPRÓBUJCIE W PRADZE”

  1. Piłem raz takie… było to piwo „zielone” o smaku malinowym🙂 a wyglądało jak płyn do mycia naczyń

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: