POLSKA: Z CZYM TO SIĘ JE? JAK CHUTNÁ POLSKO?

jak smakuje polska kukatko polskie jedzenie czechy

Fundacja Kukatko z Wrocławia i ich projekt mający na celu przybliżyć polską kuchnię Czechom. Właśnie wychodzi książka, w której czescy artyści piszą o swoich doświadczeniach z naszymi kulinariami i kulturą.

Nie tylko książka (e-book do ściągnięcia na stronie fundacji), ale także kilka filmów, na których czescy artyści gotują bigos, chłodnik, sałatkę, zachwalają jakość polskich produktów, wspominają szczęśliwe pobyty w Polsce…Ale od początku.

Kukatko oznacza wizjer…

…judasza w drzwiach. Można powiedzieć, że tego typu projeky to nie tylko zaglądanie przez małą dziurkę, ale otwieranie drzwi na oścież. Wrocławska fundacja nie zajmuje się tylko jedzeniem. We Wrocławiu zorganizowali wieczór o czeskich marzeniach o morzu (pisałem o tym fenomenie tu), z pewnością już myślą o nowych „akcjach”, które zbliżą do siebie Czechów i Polaków. Ale projekt „Polska: z czym to się je?” jest szczególnie ważny, przede wszystkim z jednego powodu: statystyczny Czech ma o polskim jedzeniu bardzo złe zdanie.

Trwa to już od lat i po części sami jesteśmy sobie winni – afera „solna” może być tego dobrym przykładem. Daje to świetną okazję do politycznego wykorzystania tych wpadek w walce z polskimi producentami. Jeden z najbogatszych Czechów, wicepremier, minister finansów – Andrej Babiš – potrafi powiedzieć w programie publicystycznym (poczęstowany polską kiełbasą), że polskiego g*wna jeść nie będzie. Kontrolowane przez niego tuby medialne raczej peanów pod adresem polskich kurczaków czy jabłek, też nie będą wysyłać. Potrafiłem spotkać w Pradze osoby, które wprost pytały, czemu tak naród czeski trujemy…

To są oczywiście ekstremalne sytuacje, mogę powiedzieć, że burza wokół polskiego jedzenia się uspokoiła i atmosfera się poprawia. Jednakże wiele jeszcze wody w Wiśle i Wełtawie upłynie, zanim odkręcimy ten zły trend. Z wielką radością dowiaduję się zawsze o wszelkich inicjatywach promujących polską żywność (i kulturę).

W tym przypadku radość szczególna, bo projekt „Polska: z czym to się je?” przynajmniej na chwilę uciszy tych, którzy skarżą się na to, że polska miłość do Czechów jest nieodwzajemniona. Posłuchajcie tych komentarzy (przynajmniej w materiałach wideo) – tu też są ludzie, którzy polską się interesują, polską kulturę (w tym kulinaria) kochają, ba – stawiają ją często wyżej niż wiele wytworów swojej własnej, narodowej…Jest ich po prostu mniej, tak jak i naród jest liczebnie mniejszy.

Kto na pokładzie?

Przede wszystkim znany i lubiany w Polsce reżyser Petr Zelenka. Jest spora reprezentacja pisarska (część autorów już w j.polskim została wydana): Martin Reiner, Radka Denemarková, Kateřina Tučková, Magdaléna Platzová, Jaroslav Rudiš czy Marek Šindelka. Dał się zaprosić dramaturg, scenarzysta Karel Steigerwald; poeta, badacz poezji powojennej Petr Hruška; dyrektor Centrum Czeskiego w Warszawie Petr Janyška, czy tłumaczka Lucie Zakopalová…Pełna lista autorów na stronie fundacji Kukatko. 

Z czym to się je?

To jest balsam na polskie kompleksy, serce rośnie, a łzy same cisną się do oczu.

Petr Janyška wystawia taką laurkę warszawskiej Hali Mirowskiej, że magistrat stolicy powinien zastanowić się nad udzieleniem mu honorowego obywatelstwa…Petr Zelenka postanowił ugryźć temat inaczej, w dramatycznej mini jednoaktowej sztuce „Żurek for Roman” (tak, chodzi o Polańskiego). Od razu widać, że w projekcie nie chodziło o to, by zaproszeni artyści wypełnili mailowo kwestionariusze. Fani literatury Jaroslava Rudiša z uśmiechem na twarzy przeczytają opowiadanie „Danie główne”, w którym bohater postanawia poskładać w jedną całość wspomnienia z ostrej imprezy. Ładna Polka miała tam gotować bigos według przepisu babci. A może to tylko zwid?

Tłumacz i pisarz Ivan Binar serwuje „Esej o polskiej kiełbasie”? Pisał ktoś o niej wcześniej? Jeśli tak – dajcie przykłady. I jeśli jeszcze tego wam mało, otwórzcie rozdział napisany przez Karela  Steigerwalda, w którym wspomina jak  Václav Havel gotuje bigos i cytuje Mickiewicza przy konsumpcji. Sam autor brawurowo jedzie do Krakowa z legendarnym aktorem Pavlem Landovskim. Wszyscy goście po prostu wiedzą jak opowiadać historie, robią to zawodowo przez całe życie.

Czytając zbiór „Polska: z czym to się je?” mam tylko jedną obawę i to dość poważną. Boję się, że projekt ten nie trafi do szerokich mas, ugrzęźnie w intelektualnym gettcie. Nie dzielę tym samym Czechów na oświeconych moli książkowych i butnych kndelikożerców bez horyzntów…Bynajmniej, chodzi mi tylko o siłę medialnego oddziaływania. Tu gwarancję pełnego sukcesu daje tylko i wyłącznie bigos wykonany przez Karla Gotta z potrójnym zapewnieniem, że jest VÝBORNÝ!

Trzymajmy kciuki więc i promujmy gdzie sie da:

http://www.kukatko.pl/

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: