STREET ART W PRADZE

street art w pradze graffiti alternatywna praga prague praha

Krótki przewodnik po najbardziej streetartowych strefach Pragi. 

Sztuka uliczna. Temat szeroki i mglisty. Czy Praga należy do pierwszej ligi miast, w których królują uliczne ingerencje? Myślę, że nie. Nie oznacza to jednak, że nie warto ruszyć śladami street artu w Pradze – może jest to nawet ciekawsze, niż w streetartowych zagłębiach. Oczywiście – trudno jest ogarnąć takie zjawisko jak street art – dzieła pojawiają się i znikają, często szybciej, niż w ogóle się zorientujemy. Dlatego przedstawiam strefy (okolice) w Pradze, gdzie sztukę uliczną można spotkać (i tworzyć), a nie konkretne realizacje.

graffiti w pradze gdzie warto

Nádraží Bubny: okolice dworca kolejowego Bubny, z którego Niemcy, w czasie II wojny światowej deportowali praskich Żydów do obozów zagłady, słyną z dużej ilości nieużywanej, zapomnianej infrastruktury. Miejsce to śmiało wpisuje się też w klimat urbex-u. Ściany przy ulicy U papírny i Železničářů były popularne już w latach 90-tych. Władze Pragi 7 wiele lat odmawiały uznania tego miejsca za strefę wolnej twórczości. Teraz jest już podobno lepiej. W tej okolicy odbywa się cykliczna akcja Bubny Jam, organizowana przez sklep z farbami Graffneck, znajdujący się na pobliskich Holeszowicach. Jak grzyby po deszczu powstają wtedy nowe motywy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Holeszowice: idziemy tuż obok – dzielnica ta słynie ze street artu (została ogólnie okrzyknięta ostatnio najświeższym praskim zagłębiem hipsterskim). Okolice stacji metra Vltavská są dobrym przykładem. Tam nie tylko graffiti, ale także popisy młodych parkourowców. W sąsiedztwie stacji swoje realizacje ma chyba najbardziej znana postać praskiego street artu – Pasta Oner (mowa o motywach przy sklepie ze sportowym obuwiem, Budova Elektrických podniků – wielki funkcjonalistyczny budynek na Bubenskéj). Warto udać się też do galerii sztuki współczesnej – DOX, tam street art realizowany jest często na fasadzie budynku. Nie wspominam nawet o otoczeniu steampunkowego, apokaliptycznego  Cross Klubu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Těšnov: stał tu przepiękny dworzec, wysadzony w 1985 roku. Betonowe ściany tunelu tramwajowego tworzą idealne warunki dla ulicznych twórców. Pokaż mi street art w mieście, powiem ci – czym dane miasto żyje.Nie zawsze się to sprawdza, ale w jednym z najbardziej zaniedbanych miejsc praskiego centrum – czuć autentyczność. Pojawiają się tu często spontaniczne komentarze do rzeczywistości, tak jak graffiti upamiętniające ofiary zamachów terrorystycznych w Paryżu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Florenc: wszystkie okolice dworców to inkubatory ulicznych wypowiedzi. Nie inaczej jest w pobliżu dworca autobusowego na Florencu. Oczywiście, pierwsze na co pewnie zwrócicie uwagę, to po prostu tagi i niezrozumiałe hasła, ale pojawiają się tu (coraz rzadziej) ciekawe wykwity street artu. Liczę, że sztuki ulicznej będzie w okolicy więcej, kiedy zostanie zrewitalizowana przestrzeń pod niedalekim Wiaduktem Negrelliego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Žižkov: stary, dobry, zmieniający się, umierający w wielu miejscach Żiżkov miał kiedyś mural, pod którym spokojnie paliłbym codziennie świeczki i kadzidełka. Kafkowski motyw zniknął jednak (taki los podobnych dzieł), uwalniając miejsce pod nowy projekt deweloperski. Na Żiżkovie wciąż można odnaleźć jednak takie petardy jak Jan Žižka pod Vitkovem. Bitwa ulicznych artystów w tej dzielnicy zdaje się być chwilowo przegrana, czy ktoś stracił oko?

street art w pradze graffiti

Vršovice: schodząc do hipsterskich Wrszowic (przynajmniej w części, w okolicach ulicy Krymskiej) napotkacie na kilka ciekawych realizacji: od nieznajomych piękności do meksykańskich masek itp. W okolicy grasuje też mozaikowa alternatywa, układając obrazy z potłuczonych kafli.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Smíchovské nádraží: Dworzec Smichowski to prawdopodobniej miejsce, które obfituje w najwięcej street artu w Pradze. Na przystankach tramwajowych nad stacją metra, aż w oczach się mieni od graffiti, zwykle bardzo wyraźnego i elektryzującego. Mój ulubiony motyw to postapokaliptyczna wizja X-DOGA. Na tego twórce powinniście w Pradze zwrócić uwagę. Stąd już blisko do następnej streetartowej stacji – klubu/galerii MeetFactory.

Barrandovský most: betonowa dżungla pod Barrandovem nie mogła się obyć bez street artu. Pod mostem ogranizowany jest festiwal street artu, regularne spotkania artystów ulicznych. Tunele przy przystanku tramwaju ‚Pobřežní cesta’ wyglądają jak z szalonego, narkotycznego snu – zasprejowane jest tu prawie wszystko, ale okoliczni mieszkańcy akceptują to szaleństwo. Pojawiają się tu także wypowiedzi odnoszące się do aktualnych (i mniej) wydarzeń politycznych i społecznych. Ostatnio jeden z artystów – Pavel Císařovský – w swoim graffiti odniósł się do zabijania słoni w Afryce. Jego interwencję zauważyły nawet zachodnie media.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Libeň: stacja metra Palmovka, a konkretnie ściana, która stoi w miejscu, gdzie mieszkał pisarz Bohumil Hrabal, to miejsce które w tym zestawieniu musiało się pojawić. Mural to dzieło stworzone przez Táňę (Tatianę) Svatošovą. Fani Hrabala byli pewnie wielokrotnie, nie jeden raz powrócą na odchodzącą w niepamięć Libeň. Zwróćcie uwagę na wiele hrabalowskich symboli: jego maszynę do pisania, koty, cytaty z książek (jest też jego ‚biblioteczka’). Szkoda, że 2 część ściany jest zastawiona przez parking. Typowe praskie rozwiązanie.

Vysočany – Pragovka: pofabryczne przestrzenie, które do niedawna były eksplorowane tylko przez najodważniejszych miłośników urbexu, teraz stają się dzielnicą artystyczną. Jeśli chcecie przekonać się jak wygląda hipsterska Praga poza centrum – musicie się pofatygować na Vysočany. Nie tylko do byłych fabryk ČKD, ale także w okolice dworca Praha-Vysočany. Street artu (różnej maści) tam pod dostatkiem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dejvice: mural Pasty Onera na Verdunskej przez długi czas był najbardziej znanym (zaryzykuję, że jedynym) praskim muralem. Jego podziwianie znów utrudni nam…to chyba nie jest zaskoczenie…parking. Praga potrzebuje więcej murali. W tym elemencie jest na szarym końcu. Nie tylko w Europie.

P1012521s

Jižní Město: polecam pofatygować się na Południowe Miasto, na ostatnią stację czerwonej linii metra (Háje). Największe praskie blokowisko dostarcza wiele przestrzeni dla artystów ulicznych. W okolicy Południowomiejskiego Browaru (Jihoměstský pivovar), na Michnovej, znajduje się trafostacja pomalowana przez Michal Škapę aka Trauna, jednego z najbardziej znanych czeskich artystów ulicznych, który zajmuje się też grafiką. Jego wizje znajdziecie też w innych częściach miasta. A na Południowym Mieście jest aż 11 trafostacji, które zostały oddane w ręce artystów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Černý Most: i znów jedziemy na rogatki, na ostatnią stację żółtej linii. Na Czarnym Moście jest wszystko co służy street’owi. Źle zaprojektowany, sypiący się dworzec z lat 90-tych, blokowiska, parkingi, domy handlowe…Na parkingu dla autobusów komunikacji miejskiej znajdziecie dwie wielkie (prawdopodobnie największe w Pradze) realizacje. Jedną z nich stworzył znany artysta – Masker (pochodzący z piwnej rodziny Matuška, tak! – Masker stworzył logo i etykiety znanego, czeskiego browaru craftowego). Druga z prac to rodzaj streetartowego życiorysu…Nie udało mi się zidentyfikować kto i dla kogo tą historię odmalował. Może wam się uda…

wall is over 2

Ściana Johna Lennona: tak, wiem. Dla wielu ludzi ściana JL to miejsce, które nie ma już nic wspólnego z protestem, alternatywnym, pokojowym stylem życia specyficznej subkultury, która pod tą ścianą utworzyła się w latach 80-tych. Już przed śmiercią Lennona, ten magiczny, malostrański zakątek przyciągał wolne duchy. Młodzi poeci, bez szans na wydanie, na „ścianie płaczu” niczym skrybowie przepisywali ulubione wiersze lub prezentowali swoją twórczość. Po śmierci Johna praktycznie każda rocznica jego śmierci, aż do 1989, była okazją do manifestowania i spotkań młodych ludzi. Wciąż potrafią się tu pojawić ciekawe, polityczne graffiti, slogany, interwencje. Znikają szybciej, niż publiczność zdoła się zorientować. Miejsce to traktuję jako protościanę streetartową, zanim ktokolwiek myślał na poważnie o upadku komunizmu. (Na zdjęciu zamalowana ściana Johna Lennona, po jednej z interwencji młodych artystów. „Wall Is Over” na rocznicę Aksamitnej Rewolucji).

face

Kampa: malownicze zakątki nad Wełtawą słyną z dużej ilości sztuki współczesnej. Jeśli chodzi o ofertę rzeźbiarską – tu bez wątpienia króluje Muzeum Kampa, które poniekąd wychodzi poza własne podwórze, stara się (w stylu zachodnich placówek sztuki) przenosić bliżej odbiorców, chętnie korzystających z zielonych terenów nad Diabelskim Potokiem. Znajduje się tu „Wierszomat” – poetycka wiata – paśnik, z rolkami, na które nalepia się ‚zwoje’ poezji. Ale przecież miało być o rasowym street arcie. Na Kampie do niedawna było piękne graffiti z V.Havlem. Mam nadzieję, że wkrótce znów je ktoś odtworzy. Tymczasem na murze (przy schodach prowadzących w kierunku Mostu Legii) panuje artystyczny chaos.

Processed with VSCO with m5 preset

Pałac Lucerna: na koniec zestawienia ciekawostka. W słynnym Pałacu Lucerna ma swój streetartowy witraż Pasta Oner, wspomniany już wcześniej przy okazji Holeszowic i Dejvic. Choć nie jestem jego największym fanem, muszę przyznać, że ta idea mi się podoba. Musicie wejść klatką schodową prowadzącą do kawiarni Lucerna – zamiast w lewo, udać się w prawo. Polecam też oryginalne witraże znajdujące się piętro wyżej.

Macie swoje ulubione miejsca ze sztuką uliczną w Pradze? Dajcie znać! Chętnie dodam je do tego zestawienia. Miłej streetartowej eksploracji miasta…

 

 

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: